czwartek, 10 października 2013

Ingrid No Limits Color

Że jestem maniaczką kosmetyków do ust mówiłam nie raz. Lubię strasznie testować nowe kosmetyki do ust. Ostatnio przerzuciłam się na pomadki jednak słabość do błyszczyków nadal mam;) Do moich rączek trafił błyszczyk z firmy Ingrid. Z tą firmą nie mam wiele wspólnego. Kiedyś miałam bazę pod podkład, która do mojego użytkowania(raz na jakiś czas) sprawdziła się perfect;)
Błyszczyk pochodzi z serii No Limits Color nr 007. Co mogę o nim powiedzieć? Błyszczyk zamknięty jest w plastikowym opakowaniu z tradycyjnym aplikatorem. Kształt aplikatora jest troszeczkę wydłużony, który ułatwia aplikowanie. W produkcie zanurzone są migoczące drobinki. Nie jest on zbyt mały ale też nie jest on brokatem. Błyszczyk nie skleja ust, daje delikatny nie nachalny błysk. Jedynym jego minusem jest troszeczkę słaba trwałość. Jednak nie przeszkadza mi to za bardzo bo błyszczyk bez przeszkód można nałożyć na usta bez lusterka. Jego cena w moim osiedlowym sklepiku to 5,95zł jego cena jak najbardziej adekwatna do jakości.




Spotkałyście go na swojej kosmetycznej drodze? 
Zapraszam do komentowania;)