środa, 5 listopada 2014

Balea- Żel pod prysznic

Hej dziewczyny! Pogoda zdecydowanie nie nastraja mnie do pisania notek. Może nie tyle sama pogoda co zapadający szybko mrok i brak możliwości robienia zdjęć;( Czy to też Wasza zmora?
Dzisiaj przychodzę z notką dotyczącą żelu Balea. Wiem wiele razy mówiłam już, że nie kupię od nich żeli ale same pchają się pod moją kabinę prysznicową;) Ten przywędrował do mnie za sprawą mojej bratowej;)
Opakowanie i cena:
Opakowanie jest bardzo przyjemne dla oka. Kolorowe i zwracające na siebie uwagę. Opakowanie zamykane na zwykłe klik ale nie jest zagrożeniem dla naszych paznokci. Sam otwór jest idealny nie za duży nie za mały. Cena to 6zł w sklepie z chemią niemiecką. Dostępność dość ciężka.
Konsystencja i zapach:
Żel jest dość rzadki i niestety przez to mało wydajny. Dobrze się pieni ale tylko na myjce. Niestety piękny zapach wyczuwalny jest tylko pod prysznicem. Ja jednak lubię bardziej trwałe zapachy.
Moja opinia:
Bardzo lubię zapach wiśni. W herbacie, w żelach czy perfumach dosłownie wszędzie! Ten żel pod względem zapachowym jest C U D O W N Y. Niestety zapach nie zostaje z nami długo i nie mogę się nim rozkoszować przez wiele godzin. Jak już wspominałam wyżej nie pieni się dobrze bez myjki. W moim przekonaniu dobry żel powinien się dobrze pienić ten niestety tego nie robi. Jest to mój 3 żel tej firmy i po raz trzeci jestem utwierdzona w przekonaniu, ze nie warto szukać tych żeli. Zwłaszcza, że za 6zł można mieć żel z Luksji 500ml(często na promocji w Rossmann).



Miałyście? Co myślicie o tych żelach?