środa, 5 czerwca 2013

RIMMEL, APOCALIPS, 501 STELLAR

Za tym produktem chodziłam i chodziłam, aż w końcu wychodziłam;p
Myślę, że gdyby nie promocji w Rossmannie -40% nie zdecydowałabym się na niego. Cena po policzeniu rabatu była bardzo zachęcająca w granicach 15 zł;) Blogspoty ogarnęła fala nowości. Z moich obserwacji wynika, że to właśnie po ten produkt najwięcej sięgałyście;)
Muszę też przyznać, że nie kupiłam go tak od razu. Przy pierwszej wizycie w Rossmannie myślałam nad nim dobre pół tygodnia. W łódzkiej Manufakturze znalazłam tylko jeden egzemplarz nie otwierany! To dla mnie przerażające. Dobrze, że się schował daleko w półeczce;)
Przejdźmy jednak do rzeczy ;) Wybrałam dwa kolory. Dzisiaj opiszę tylko jeden- mój faworyt na lato;)
Tamtadadam!!!!
RIMMEL, APOCALIPS, 501 STELLAR 
Nazwa tego produktu do lakier do ust. Zdecydowanie pasuje mi do niego jednak pomadka w płynie.
Zacznijmy może od opakowania. Jest bardzo eleganckie i pomysłowe;) Strasznie mi się podoba to przejście koloru. Od czarnego do tego w opakowaniu. Gdy otwieramy produkt szyjka opakowania powinna być czysta(jeśli jest wymaziana produktem, ktoś tam wkładał swoje ciekawskie paluchy!) Jego aplikator ma bardzo fajne wyżłobienie, które pozwala wyciągnąć odpowiednia ilość produktu z opakowania.
Najlepsze w tym produkcie jest zdecydowanie kolor! Jest to mocna czerwień wpadająca w koral. Zdecydowanie neonowy i oczojebny kolor;) Jak już wspominałam idealny na lato do opalonej skóry mmmm marzenie;) Szminka utrzymuje się na ustach dłuższy czas. Jednak zostawia swój kolorek na wszystkim co dotkniemy. Naczynia, pożywienie, chłopak;D. Produkt godny polecenia;) Moja ocena to 5+





Jak Wam się podoba? Skusiłyście się na te lakiery?