środa, 1 maja 2013

Rimmel by Kate Mose 104

 Ostatnio przerzuciłam się z błyszczyków na pomadki (ze względu na hulający wiatr na dworze i rozpuszczone włosy). Trafiłam w Rossmannie na promocje pomadek z Rimmel. Długo zastanawiałam się nad kolorem czy wybrać pomadki z tej "normalnej" serii czy może ode Kate. Wybór padł na tą drugą. Byłam bardzo ciekawa tego matowego wykończenia. Na szczęście nie rozczarowałam się kolor i wykończenie pasuje do większości makijaży jak i stroi.
Pomadka zamknięta jest w ładnym czerwonym opakowaniu (kolor zdecydowanie na plus. Łatwiej znaleźć ją w torebce;). Na plus zasługuje również zamykanie pomadki, które jest na tzw. "klik". Możemy być spokojne nie otworzy się bez naszej pomocy;)
Pomadka łatwo sunie po ustach zostawiając na nich odpowiednią ilość kosmetyku. Ściera się równomiernie;) Nie zostawia nam "pięknej" obramówki na ustach.
Podsumowanie:
+ładne opakowanie
+dobre zamknięcie na "klik"
+zapach
+cena
+trwałość
+możliwość stopniowania koloru
+nie przesusza ust mimo matowemu wykończeniu
Minusów nie dostrzegam.



Co Wy myślicie o pomadkach z Rimmel? Miałyście te od Kate?
Zapraszam do komentowania...