środa, 29 stycznia 2014

Essence, Longlasting Lipstick 09

Hej dziewczyny przychodzę do Was dzisiaj z nowością firmy Essence. Do tej pomadki byłam nastawiona dość sceptycznie po mało zachęcających opiniach na YT itp. Jednak skusiła mnie na nią promocja w Super- Pharm -40% na cała kolorówkę. Jej normalna cena to 9,99 zł na promocji wyniosła mnie 5,99 zł. Przejdźmy do szczegółów. Gama kolorystyczna tych pomadek jest szeroka zaczyna się od nudziaków a kończy na mocnych czerwieniach. Ja wybrałam róż z domieszką fioletu. Szukałam czegoś co będzie pasować do zielonej sukienki.
Pomadkę dostajemy w ładnym smukłym opakowaniu, które zamyka się na charakterystyczne "klik". Mamy pewność, że pomadka się nie otworzy. Sam surowiec, z którego wykonane jest opakowanie zasługuje na 6 z plusem.
Po otwarciu opakowaniu ukazuję się nam sztyft o mocnym kolorze z wyżłobionym logo firmy.
Pigmentacja jak najbardziej na plus za tą cenę. Wystarczą 3-4 pociągnięcia i dostajemy zadowalający efekt. Pomadka sama w sobie nie jest może mistrzem trwałości. Wytrzymuje tak do 3 godzin i trzeba nanieść poprawki dlatego nazwanie jej longlastingiem wprowadza ludzi w błąd. Pomadka jest bezzapachowa, łatwo i ładnie sunie po ustach. Nie pozostawia płaskiego matu na ustach. Powiedziałabym, że jest to bardziej satynowe wykończenie.
Plusy:
+opakowanie
+pigmentacja
+konsystencja
+cena
Minusy:
-nie jest long jak obiecuje producent








Podsumowując:
Pomadka może nie jest produktem górnolotnym ale wart jest przetestowania ponieważ kosztuje niewiele a może zadowolić wiele z Was. 

Co o niej myślicie? Miałyście ją? Podoba się efekt?

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Paese, Baza pod cienie

Coś pisanie mi idzie pod górkę w czasie sesji jednak w ten weekend pisałam ostatni egzamin, który zaliczyłam i miesiąc czasu spokoju(oprócz pisania pracy licencjackiej). Przechodząc jednak do sedna sprawy dzisiaj będę mówić o bazie pod cienie firmy Paese. Nigdy jakoś nie stosowałam specjalnych baz pod cienie. Jednak w roku 2013 w sylwestra wybierałam się na bal. Co za tym idzie chciałam żeby mój makijaż był mocny i trwały. Pokusiłam się więc o tą bazę. Dlaczego ona? Będąc w galerii nie miałam za wielkiego wyboru. Nie chciałam bazy, która kosztuje 100 zł. Chciałam coś co nie nadweręży za bardzo mojego portfela(który i tak był sporo chudszy po świętach;().
Przychodzę do Was po 30 dniach stosowania bazy dzień w dzień.
Może zacznę od tego co mówi nam producent?
Baza wygładza skórę powiek i ułatwia aplikacje cieni. Przedłuża trwałość makijażu oraz intensyfikuje kolory nałożonych cieni do powiek.
Baza Paese jest bardzo wydajna, wystarczy cieniutka warstewka produktu, aby uzyskać pożądany efekt. 

Co ja myślę o produkcie?
U mnie sprawdził się bardzo dobrze. Robi to co powinna robić baza: wydłuża trwałość cieni, podbija kolor nawet słabych cieni. Nigdy nie miałam jakiegoś większego problemu z trzymaniem się cieni. Jednak po przystąpieniu do strefy blogerek można powiedzieć, że troszeczkę się dokształciłam i uznałam, że taki produkt jest każdemu potrzebny. Za tą bazę dałam 19,90 zł na wyspie producenta. Zamknięta jest w małym czarnym, plastikowym pojemniczku. Póki baza nie jest bardzo zużyta produkt łatwo wyciąga się z opakowania. Niestety przy denku może być troszkę trudniej. Opakowanie jest głębokie a wąskie więc przy dłuższych paznokciach możemy mieć problem z wyskrobaniem bazy. Produkt łatwo nakłada się na powiekę. Nie zbiera się w załamaniu powieki. Ma różowy kolor, który stapia się ze skórą i nie widać jej na powiece po nałożeniu.
Plusy:
+aplikacja
+podbija kolor
+przedłuża trwałość
+ułatwia nakładanie cieni na powiekę
Minusy:

-słaba dostępność(tylko wyspy, internet)






Miałyście ją? Co o niej myślicie? I jaką bazę jeszcze możecie mi polecić?

wtorek, 21 stycznia 2014

Maybelline Colorama Crayon Khol 110 Black Gold

Hej dzisiaj przychodzę do Was z krótką notką o kredce do oczu z Maybelline. Seria to Colorama nigdy nie miałam żadnego produktu z tej serii. Ten produkt trafił do mnie na promocji -40% w Rossmann. Dałam za niego niecałe 8zł. Cena jak najbardziej zachęcająca do zakupu;)
Bohater notatki to zwykłą drewniana kredka z bardzo ciekawym kolorem rysika. Na opakowaniu nazwany jest jako Black Gold czyli "czarne złoto". Kupując ją byłam bardziej przygotowana na brąz z domieszką złoto-zielonych drobinek. Nie zwracając za bardzo uwagi na nazwę koloru wzięłam ją do koszyka. Dopiero w domu dowiedziałam się, że Maybelline ma dość mylne postrzeganie kolorów. Osoba, która kieruję się takimi nazwami może być troszeczkę w szoku po otwarciu i wypróbowaniu koloru. Co ja myślę o kredce? Jest to przyjemny produkt o miękkiej konsystencji z bardzo ciekawym i mało oczywistym kolorem. Może nie jest mocno na pigmentowana dzięki czemu możemy budować kolor. Trwałość też jest na wielki plus.
Plusy:
+ciekawy kolor
+trwałość
+możliwość budowania koloru
+tania
+nie łamie się przy temperowaniu
Minusy:
-trochę mylne nazwanie kolorku;)





Podsumowując: polecam ten produkt. Ładny kolor w przyjemnej cenie. Dobra konsystencja co ułatwia nam prace w produktem. Ogólnie na duży plus.
Miałyście ją? Zapraszam do komentowania.