Hej dziewczyny dzisiaj przychodze do Was z recenzją kosmetyku, który pewnie większośĆ z Was zna :) Będę mówić na temat rozświetlacza marki Wibo. Ponieważ miałam już wersje Diamond Illuminator postanowiłam na promocji w Rossmannie -49% sięgnąć po inną wersję tym razem Royal Shimmer i to właśnie o nim będzie mowa.
Cena i opakowanie:
Produkt umieszczony jest w plastiokowym małym opakowaniu, które zmieści się do każdej kosmetyczki dzięki czemu możemy go mieć zawsze przy sobie. Cena to ok 11zł.
Konsystencja i zapach:
Produkt jest dość grubo zmielony przez co widoczne są duże częstki brokatu. Niestety bardzo się pyli co widać na zdjęciach poniżej. Bezzapachowy.
Moja opinia:
Zadowolona z innej wersji rozświetlacza firmy Wibo z chęcią sięgnęłam po tą wersję. Spodziewałam się po tym produkcie pięknej złotej tafli bez ani jednej wielkiej drobiny brokatu niestety bardzo się rozczarowałam ponieważ produkt zostawia chamski dykotekowy błysk, który wyglada sztucznie i brzydko na policzkach. Drobinki niestety lubią migrować po twarzy i taki sposobem mamy brokatowy makijaż na całej twarzy. Kosmetyk dobrze utrzymuję się na skórze jest to czas ok 5-6h. Jak widzimy niżej na zdjęciach produkt strasznie się opisuje. Rozświetlacz od otwarcia ważny jest 6miesięcy co dla mnie jest trochę słabe ponieważ nawet przy codziennym stosowaniu nie jesteśmy w stanie wykończyć tego produktu. Jestem średnio zadowolona z tego produktu ponieważ brzydko wygląda na skórze i ma słabą jakość.
Miałyście ten rozświetlacz? Jakie jest Wasze zdanie na jego temat? Jakie tanie rozświetlacze polecacie ?
sobota, 7 stycznia 2017
wtorek, 6 grudnia 2016
EVELINE baza pod cienie 8w1
Hej ostatnio były mnóstwo postów o pielęgnacji dzisiaj przedstawie Wam produkt do makijażu. Będzie to baza pod cienie od firmy Eveline.
Cena i opakowanie:
Opakowanie to złota tubka zakończona dzióbkiem z dziurką, którą wydobywamy produkt. Cena to około 15zl.
Konsystencja i zapach:
Produkt jest dość rzadki nie spływa on jednak z powierzchni, na którą ją nałożymy. Zapach delikatny, typowo kosmetyczny.
Moja opinia:
Produkt kupiłam na promocji w Rossamnnie -49%. Kierowała mną ciekawość oraz fakt, że moje Color Tattoo niestety zaschło. Niestety często muszę zakrywać swoje żyłki na powiekach korektorem dlatego chciałam żeby moja baza miała jeszcze funkcję krycia i ujednolicenia kolory na powiekach. Ta baza to ma i świetnie sobie radzi. Dodatkowo podbija delikatnie kolor cieni. Nie jest to jakieś wow ale jest różnica. Bazę najlepiej rozprowadzać palcem. Pędzelek pozostawia niestety smugi. Nie podoba mi się trochę aplikacja zdecydowanie wolałaby, żeby baza w płynie miała opakowanie takie jak korektor. Baza jest bardzo wydajna niewielka ilość wystarczy już na pokrycie całej powieki. Nigdy nie miałam problemu z rolowaniem się cieni dlatego ciężko mi powiedzieć czy ta baza zwalcza ten problem.
Miałyście tą bazę pod cienie? Jaką bazę polecacie, które przykrywają żyłki na powiece.
Cena i opakowanie:
Opakowanie to złota tubka zakończona dzióbkiem z dziurką, którą wydobywamy produkt. Cena to około 15zl.
Konsystencja i zapach:
Produkt jest dość rzadki nie spływa on jednak z powierzchni, na którą ją nałożymy. Zapach delikatny, typowo kosmetyczny.
Moja opinia:
Produkt kupiłam na promocji w Rossamnnie -49%. Kierowała mną ciekawość oraz fakt, że moje Color Tattoo niestety zaschło. Niestety często muszę zakrywać swoje żyłki na powiekach korektorem dlatego chciałam żeby moja baza miała jeszcze funkcję krycia i ujednolicenia kolory na powiekach. Ta baza to ma i świetnie sobie radzi. Dodatkowo podbija delikatnie kolor cieni. Nie jest to jakieś wow ale jest różnica. Bazę najlepiej rozprowadzać palcem. Pędzelek pozostawia niestety smugi. Nie podoba mi się trochę aplikacja zdecydowanie wolałaby, żeby baza w płynie miała opakowanie takie jak korektor. Baza jest bardzo wydajna niewielka ilość wystarczy już na pokrycie całej powieki. Nigdy nie miałam problemu z rolowaniem się cieni dlatego ciężko mi powiedzieć czy ta baza zwalcza ten problem.
Miałyście tą bazę pod cienie? Jaką bazę polecacie, które przykrywają żyłki na powiece.
niedziela, 4 grudnia 2016
Szampon wzmacniający Bamboo& oils
Hej dziewczyny dzisiaj przychodzę do Was z recenzją szamponu z firmy Farmona. Muszę przyznać, że produkty tej firmy bardzo mile mnie zaskakują.
Cena i opakowanie:
Jak widziecie na zdjęciach opakowanie jest troszkę inne niż zazwyczaj w szamponach ponieważ ma pompkę. Pojemność też odrobine różni się od standardowych butelek ponieważ ma 410ml. Cena bardzo zachęcająca ponieważ dałam za niego 8,60zł.
Zapach i konsystencja:
Zapach przjemny i orzeźwiający. Konsystencja żelowa nie przeciekająca przez palce.
Moja opinia:
Szampon powinien dla mnie przede wszystkim myć włosy. Ten szampon spisuje się fantastycznie pod tym względem, nie plącze też włosów dzięki czemu korzystanie z niego to prawdziwa przyjemność zarówno w trakcie używania jak i po. Włosy są po nim są błyszczące i ładnie pachną. Dzięki pompce możemy dozować odpowienią ilość produktu dzięki czemu szampon jest oszczędny. Niestety dostępnośc tego produktu jest słaba i udało mi się go dorwać w małej osiedlowej drogerii. Co prawda nigdy go nie używałam bez odżywki ale myślę, że w awaryjnych sytuacjach też by się spisał:) Jeśli natrafię na niego ponownie na sto procent po niego sięgnę.
Miałyście ten szampon? Jakie produkty Farmony polecacie? Zapraszam do komentowania.
Cena i opakowanie:
Jak widziecie na zdjęciach opakowanie jest troszkę inne niż zazwyczaj w szamponach ponieważ ma pompkę. Pojemność też odrobine różni się od standardowych butelek ponieważ ma 410ml. Cena bardzo zachęcająca ponieważ dałam za niego 8,60zł.
Zapach i konsystencja:
Zapach przjemny i orzeźwiający. Konsystencja żelowa nie przeciekająca przez palce.
Moja opinia:
Szampon powinien dla mnie przede wszystkim myć włosy. Ten szampon spisuje się fantastycznie pod tym względem, nie plącze też włosów dzięki czemu korzystanie z niego to prawdziwa przyjemność zarówno w trakcie używania jak i po. Włosy są po nim są błyszczące i ładnie pachną. Dzięki pompce możemy dozować odpowienią ilość produktu dzięki czemu szampon jest oszczędny. Niestety dostępnośc tego produktu jest słaba i udało mi się go dorwać w małej osiedlowej drogerii. Co prawda nigdy go nie używałam bez odżywki ale myślę, że w awaryjnych sytuacjach też by się spisał:) Jeśli natrafię na niego ponownie na sto procent po niego sięgnę.
Miałyście ten szampon? Jakie produkty Farmony polecacie? Zapraszam do komentowania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)