wtorek, 6 stycznia 2015

Balmi balsam do ust wersja malinowa

Hej dzisiaj kolejny ulubieniec miesiąca grudnia.
W okresie jesienno-zimowym niestety nasze usta narażone są na ciężkie warunki atmosferyczne, które sprzyjają pęknięciom delikatnej skóry ust.Zazwyczaj sięgam po pomadki, które są dostępne stacjonarnie dlatego też po Balmi sięgnęłam późno. Dopiero gdy pojawiły się w Super-Pharm.
Opakowanie i cena:
Opakowanie jest bardzo gadżeciarskie. Mał kto posiada magiczną kosteczkę, która ma w sobie balsam do ust. Cena jest dość wysoka ja za swoją kostkę dałam 14,99 z kartą lojalnościową. W regularnej cenie koszt produktu to 19,99zł. Cena wysoka jak na produkt do ust.
Konsystencja i zapach:
Konsystencja jest miękka, lekko sunie po ustach zostawiając na nich delikatną poświatę. Zazwyczaj używając kostki rezygnuję z błyszczyku czy pomadki. Zapach jest bardzo przyjemny ale nie wiem do końca czy przypomina mi on malinę.
Moja opinia:
Musze przyznać, że do smarowania ust różnymi pomadkami przywiązuję dużą uwagę. Nie lubię mieć spierzchniętych ust ponieważ żaden produkt nawet najpiękniejszy na brzydkich ustach wygląda fuuu.
Dużym plusem produktu jest SPF15. Nawet w zimę musimy chronić nasze usta przed promieniowaniem słonecznym. Kolejnym plusem jest działanie, które natychmiast widać u czuć na ustach. Niestety minusami może być wydajność i cena. Jak już wyżej wspominałam balsam ma miękką konsystencję. Produktu dużo zostaje na ustach co skutkuję słabą wydajność. Cena też nie mała bo aż 19,99zł ale myślę, że warto zainwestować tyle w piękne usta.



Miałyście go? Co o nim myślicie?